Rak jelita: nie czas na wstyd

W Polsce co roku wykrywa się 16 tysięcy nowych przypadków raka jelita grubego. Umiera z tego powodu aż 11 tysięcy osób. Między innymi dlatego, że wstydzimy się badań.

– Rak jelita to wciąż temat tabu. Pacjenci potrafią krwawić miesiącami i nie zgłaszać się do lekarza. Trudno ich zachęcić do kolonoskopii, bo badanie wciąż budzi negatywne skojarzenia. A przecież to tylko badanie, które jest do przeżycia, trzeba tylko się przełamać – mówi dr med. Krzysztof Rożnowski, onkolog kliniczny z Oddziału Chemioterapii Szpitala Klinicznego Przemienia Pańskiego. Dr Rożnowski w ramach kampanii „Gazety Wyborczej” „Rakooporni” opowiada dziś: jak wykryć raka jelita, co powinno nas zaniepokoić i jak zminimalizować ryzyko choroby.

Co wiemy o raku jelita?

Dotyka najczęściej pacjentów w krajach rozwiniętych, gdzie ludzie mają lepszy dostęp do wysoko przetworzonych, bogatych energetycznie posiłków, z małą zawartością błonnika, za to z dużą zawartością czerwonego mięsa, tłuszczów zwierzęcych i cukrów prostych. Takie ciężkostrawne posiłki stymulują wydzielanie nadmiernej ilości żółci, zawierającej sprzyjające tworzeniu nowotworów kwasy żółciowe. Prowadzi to do uszkodzenia warstwy wewnętrznej ścianek jelita i powstania lokalnych rozrostów błony śluzowej (polipów), które rosnąc, mogą ulec procesowi uzłośliwienia. Brak błonnika wpływa negatywnie na perystaltykę jelit, czyli przesuwanie treści pokarmowych. Powoduje zaparcia, które nasilają procesy gnilne w jelitach. One także mają kancerogenny wpływ na błonę śluzową jelita. Chorobie sprzyja też nadwaga, brak aktywności ruchowej, siedzący styl życia i siedząca praca.
Dlaczego rak jelita nie boli?
W jelicie grubym nie ma czucia. Ból pojawia się dopiero, kiedy guz zaczyna się rozrastać i naciekać, czyli rozprzestrzeniać się na inne narządy.

Objawy

Osłabienie, niedokrwistość, naprzemienne zaparcia i biegunki, świeża krew w kale, ból przy wypróżnianiu, ucisk na nerwy – te obawy często występują, kiedy choroba jest już w zaawansowanym stadium. Uwaga! Objawy mają często związek z lokalizacją guza – inne są, kiedy rak rozwija się w prawej części jelita, inne kiedy dotyczy lewej części.
* Guz rozwijający się w prawej stronie jelita daje mniej specyficzne objawy, bo ma to związek z naszą fizjologią. Z jelita cienkiego do jelita grubego przedostaje się półpłynny pokarm (zadaniem jelita grubego jest odciągnąć z niego wodę). Ciekłe treści potrafią długo bezkolizyjnie omijać zmiany nowotworowe. Choroba rozwija się więc w utajeniu. Co powinno nas zaniepokoić? Anemia, osłabienie, utrata masy ciała, stany podgorączkowe, utajona krew w kale (w końcu zmiana nowotworowa zaczyna krwawić), aż w końcu wyczuwalny guz – który może być nawet wielkości pięści – znajdujący się oczywiście po prawej stronie brzucha.
* Nowotwór lewej części jelita grubego występuje częściej – u ok. 70 proc. chorych i daje objawy wcześniej. Są one bardziej wyraziste. Dzieje się tak dlatego, że w tej części jelita stolec jest już uformowany, mniej płynny, a bardziej spoisty. Przeszkoda pojawiająca się w świetle jelita daje szybciej dolegliwości. Co nas powinno zaniepokoić? Świeża krew w stolcu, naprzemienne biegunki i zaparcia (prowadzące nawet do niedrożności jelita z powodu zamknięcia jego światła), wzdęcia, brak możliwość kontrolowania dużej ilości gazów, nietrzymanie gazów, uczucie niepełnego wypróżnienia, ołówkowaty stolec (o bardzo wąskiej średnicy, przypominającej nawet średnicę ołówka), bolesne parcie na stolec, świąd odbytu, wydzielina śluzopodobna lub wyczuwalny guz w odbytnicy.

Czynniki ryzyka

*Wiek – największa zapadalność na raka jelita grubego w Polsce przypada na 7. i 8. dekadę życia. Polipy tworzą się najczęściej po 50., 60. roku życia. Potrzeba przynajmniej 10 lat, żeby uległy zezłośliwieniu. * Styl życia – nieprawidłowa dieta, brak ruchu, nadwaga, * Przewlekłe stany zapalne jelit np. wrzodziejące zapalenie jelita grubego, * Rodzinne obciążenia.
Rodzinne obciążenia
Ok. 20 proc. zachorowań na raka jelita grubego ma podłoże dziedziczne. Ryzyko zachorowania istotnie zwiększają:
* rodzinna polipowatość gruczolakowata * zespół HNPCC, czyli dziedziczny rak jelita grubego niezwiązany z polipowatością wywołany przez mutacje w genach naprawczych, * zespół Gardnera, * zespół Turcota, * zespół Peutz-Jeghersa
Osoby z grupy ryzyka powinny być pod nadzorem onkologicznym. Bywa że w ramach prewencji proponuje im się usunięcie jelita grubego, wtedy część jego funkcji przejmuje jelito cienkie.
Genetyka
Ryzyko zachorowania zwiększają również mutacje w genach: TP53, MLH1, MSH2, MSH6, NOD2, CHEK2, RAS

Badania

Najlepszym narzędziem w diagnostyce raka jelita grubego jest kolonoskopia. Przez odbyt do jelita lekarz wprowadza długą, giętką sondę ze źródłem światła i kamerą. Dzięki temu może obejrzeć wnętrze jelita grubego. Ponieważ badanie przy wprowadzaniu endoskopu bywa bolesne, dla komfortu chorych wiele lecznic wykonuje kolonoskopię w znieczuleniu ogólnym – taką możliwość zapewnia też Szpital Kliniczny Przemienienia Pańskiego.
Zabieg pozwala nie tylko obejrzeć ściany jelita, ale także usunąć zmiany przedrakowe (polipy) przy pomocy przystosowanych do tego narzędzi: kleszczyków i pętli podobnych do lassa. Zabieg polipektomii jest całkowicie bezbolesny. Podczas usuwania większych polipów korzysta się z elektrokoagulacji (czyli „palenia” prądem). To także jest bezbolesne. Kolonoskopia trwa ok. kilkudziesięciu minut – zależy to od stopnia trudności przy wprowadzaniu endoskopu oraz wielkości i ilości polipów do usunięcia. Chociaż badanie jest stosunkowo bezpieczne, to trzeba pamiętać, że sporadycznie mogą się zdarzyć powikłania wymagające nawet zabiegu chirurgicznego.
Testy na krew utajoną w kale
Są tanie, łatwo dostępne i mogą odegrać znaczącą rolę w profilaktyce wtórnej (wczesnym wykrywaniu raka jelita). Tym bardziej że są coraz bardziej czułe. Niestety wyniki tych testów mogą być obarczone błędem. Często zafałszowują obraz – dodatni wynik może dać krwawienie z dziąsła, z nadżerki, hemoroidy, leki, dieta bogata w mięso. Lub odwrotnie – mimo choroby nie wskazują na zagrożenie. Uwaga! Żeby badania miały sens, trzeba je powtarzać co roku. Przed testem nie powinno się przez dwa dni z rzędu jeść mięsa, pokarmów lub leków zwierających żelazo. Jeśli wynik wykazuje obecność krwi w kale, test powinniśmy powtórzyć jeszcze dwukrotnie. W konsekwencji dodatniego wyniku testu na krew utajoną w kale powinniśmy natychmiast zgłosić się do lekarza pierwszego kontakt.

Leczenie

Ze wszystkich osób, które zachorują na raka jelita, niemal co drugi chory dożyje 5 lat. Z jednej strony to dramat, z drugiej – sukces, bo dekadę temu pięcioletnie przeżycie notowano tylko wśród jednej trzeciej chorych. Największe szanse na wyleczenie – ok. 90 proc. – mają osoby z wcześnie wykrytym nowotworem (I stadium zaawansowania). Ale uwaga! We wczesnych stadiach – bez zajęcia węzłów chłonnych, kiedy zmiana jest powierzchowna i dotyczy tylko błony śluzowej jelita – choroba także potrafi się rozsiewać. Leczenie raka jelita grubego powinno mieć charakter skojarzony. Podstawą terapii jest zabieg operacyjny. Bywa, że przed operacją lub po jej wykonaniu chory przechodzi radioterapię lub chemioterapię w celu zmniejszenia guza lub zminimalizowania ryzyka nawrotu choroby. Takie leczenie trwa dłużej, ale znacznie poprawia rokowania. Szanse na wyleczenie wzrastają nawet o połowę. Dzięki leczeniu skojarzonemu u coraz większego odsetka chorych można całkowicie wyeliminować nowotwór. Niestety, czasem guz jest tak duży, że nie nadaje się do resekcji bądź też atakuje sąsiednie narządy: węzły chłonne, wątrobę, płuco i mózg. Wówczas onkolodzy proponują leczenie paliatywne, czyli przedłużające życie.
Stomia
Stomia to sztuczny odbyt. Wykonuje się ją najczęściej w przypadku, gdy nowotwór znajduje się w końcowym odcinku jelita – czyli dolnym odcinku odbytnicy. Dzięki zabiegom oszczędzającym zakłada się ją już tylko 8 proc. chorych. Postęp jest możliwy m.in. dzięki staplerom. To specjalny zszywacz – w jego środku znajdują się tytanowe zszywki, które pozwalają bezpiecznie zespolić końce jelita.
Nowe terapie
W ciągu ostatnich dwóch dekad wprowadzenie nowych leków w terapii rozsianego raka jelita grubego wydłużyło przeciętnie życie chorych aż czterokrotnie! Odpowiedź na leczenie uzyskuje się u 60-70 proc. chorych, co oznacza, że większość pacjentów odnosi korzyści z tej terapii. U części chorych, którzy nie odpowiadają na leczenie, możliwe jest zastosowanie drugiej lub trzeciej linii leczenia, w którego skład mogą wchodzić nowoczesne leki ukierunkowane molekularnie. W przypadku raka jelita grubego może to być bewacyzumab, który stosowany jest też w leczeniu raka piersi czy raka jajnika (lek o działaniu antyangiogennym) lub leki z grupy antagonistów receptora naskórkowego czynnika wzrostu (EGFR): cetuksymab i panitumumab. Te dwa ostatnie leki mogą być zastosowane tylko u części chorych, u których w guzie nowotworowym nie stwierdza się mutacji w genach rodziny RAS (badania genetyczne określające stan genów RAS powinno się wykonywać standardowo u wszystkich chorych z zaawansowaną chorobą). Tę mutację ma niestety ponad 50 proc. chorych na raka jelita grubego, co oznacza, że w tej grupie pacjentów terapia hamująca aktywność EGFR jest całkowicie nieskuteczna. Z nowych terapii zarejestrowane w Polsce – choć niestety nierefundowane – są też leki z grupy inhibitorów kinazowych – regorafenib.
Sylwia Sałwacka
O profilaktyce raka jelita przeczytasz TUTAJ
Serwis na swoich stronach www wykorzystuje m.in. pliki cookies w celu zapewnienia Ci maksymalnego komfortu podczas przeglądania serwisu i korzystania z usług. Jeśli kontynuujesz przeglądanie naszej strony bez zmiany ustawień przeglądarki, przyjmujemy, że wyrażasz zgodę na użycie tych plików. Jednak zawsze możesz zmienić ustawienia przeglądarki decydujące o ich użyciu.
Zamknij